Wreszcie wroku 1902
„Wreszcie, w.roku 1902, japoński ichtiolog, doktor Mitsaki, wpadł na pomysł, że skoro natury nie można oszukać, to trzeba ją wykorzystać. Na pewnym międzynarodowym kongresie przedstawił aż 60 pereł, wśród których 40 pochodziło z jego prywatnej hodowli. Nawet najbieglejsi jubilerzy nie potrafili odróżnić jednych od drugich. Sukces doktora Mitsaki był bezsporny i wzbudził sensację w prasie, popłoch na giełdach i radość wśród pań. Perły hodowlane miały bowiem to do siebie, że ich koszt nie przekraczał piętnastu procent ceny prawdziwych, naturalnych pereł.
Jak się hoduje perły Początkowo metoda Mitsaki i jego ucznia, doktora Mikimoto, była otoczona ścisłą tajemnicą, lecz z biegiem czasu, jak każdy wielki wynalazek, stała się powszechnie znana. Do tego stopnia, że właściwie i Wy, jeśli macie ochotę i możliwości (z tym drugim byłoby gorzej, ostrzegam!) możecie sobie zaprowadzić małą, przyzagrodową hodowlę pereł. Oto przepis
Najpierw na otwartym mąrzu łowimy prawdziwe perłopławy, oczywiście tylko z rodziny Pteria, tylko najdorodniejsze egzemplarze i tylko o szarozielonej barwie skorupy. Następnie delikatnie rozwieramy płaszcz małża i wstrzykujemy mu do wnętrza pięć do siedmiu gramów pyłu granitowego lub marmurowego, w zależności od barwy, jaką chcemy uzyskać. Następnie na dwanaście godzin zanurza się perłopławy w ciepłą, gęstą kąpiel, zawierającą odrobinę atropiny (rozszerza tkankę łączną), związki kadmu (nadaje połysk) i fosforan wapnia (przyspiesza wydzielanie). Kadm rozpuszcza stwardniały nabłonek małża, zwany fachowo aragonitem lub macicą perłową. Atropina rozpulchnia porowate ścianki worka mięsnego, dzięki czemu fosforan wapnia i pył marmurowy mogą głęboko wniknąć w tkankę. To wszystko.“(15)
<<<< Historia kołem się
| - Gdzieś nam zrobiono paskudny >>>>