Nikt spośród reformatorów
„Nikt spośród reformatorów nie przypuszczał, że uchwalenie tej ustawy odwlecze się o całe cztery lata.
Konflikt z resortem został załatwiony połowicznie. W fotelu dyrektora naczelnego Lotu zasiadł kandydat ministra — gen. pilot Józef Kowalski. Od pierwszego spotkania traktował samorząd obcesowo — np. na pytanie, jaki ma program uzdrowienia obejmowanej firmy w ogóle nie odpowiedział. Klimaszewski objął funkcję zastępcy, nawet nie pierwszego... Reformatorzy nie podnosili z tego powodu specjalnego alarmu — byli przekonani, że jest to sytuacja przejściowa, do czasu uchwalenia ustawy. Po jej ogłoszeniu byłoby oczywiste, że dyrektor elekt, jako wybrany przez załogę, zajmie miejsce narzuconego naczelnego.
Tak też myślał Klimaszewski i nie krył się ze swym optymizmem w wywiadach prasowych, „Przeglądowi Technicznemu" powiedział wprost „Teraz mogę iść ostro. Chcę jak najwięcej drastycznych spraw ruszyć z początku choćby zawsze u nas wstydliwie traktowaną politykę kadrową. Chcę i owalić kilka zastarzałych struktur i pogonić osoby, które były nietykalne przez lata, choć nic nie zrobiły".
Mimo tak wojowniczego nastawienia zastępcy, gen. Kowalski nie mógł narzekać na złą współpracę. Welsch schował do ostatniej szuflady biurka bardzo napastliwą korespondencję na temat nowego szefa, jaka nadeszła z Koszalina od jego dawnego współpracownika w poprzednim miejscu pracy — Szkole Orląt. ((skarżenie nie było anonimem, podpisał się pod nim członek egzekutywy KM PZPR.“(11)
<<<< sywał duże znaczenie
| W skrawku szyby widać >>>>