A więc - jak już o tym była
„A więc — jak już o tym była mowa — doktor nie był zaskoczony odmową, jako baczny obserwator pragnął jednak zobaczyć, jak bujnie rozkwitły wszystkie owe obrzydliwe cechy w tej starej pannie.
— Ależ panno Angeliko, Anioł Pitou jest ubogim sierotą i synem pani brata!
— Tak! Ale zechce pan, panie doktorze, liczyć się z tym, że to podnosi — najskromniej licząc — koszty dzienne przynajmniej o sześć su, bo przecież taki gamoń spałaszuje co najmniej funt chleba dziennie.
Pitou skrzywił się nieco, bowiem na samo śniadanie zjadał zazwyczaj półtora funta.
— Nie licząc mydła na opierunek — dodała — bo sobie przypominam, jaki okropny z niego brudas.
To prawda, że Pitou szybko brudził wszystko na sobie, ale jest to całkiem zrozumiałe, jeśli się weźmie pod uwagę tryb życia, jaki prowadził. Trzeba mu jednak oddać sprawiedliwość, że darł na sobie wszystko jeszcze szybciej, niż brudził.
— A to brzydko z pani strony, panno Angeliko, wdawać się w takie rozrachunki, gdy chodzi o pani bratanka i chrześniaka! I pani, taka pobożna i miłosierna osoba, robi coś podobnego.
— Już nawet nie liczę tego, co będzie kosztowało utrzymanie w porządku jego odzieży! — zawołała naraz stara dewotka, przypomniawszy sobie, że nieraz widywała, jak jej bratowa Magdalena łatała kurtki i porcięta swojego syna.“(6)